Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Historia Margarity

Historia Margarity i jej siostrzanych wysp (Coche i Cubagua) jest bardzo bogata i sięga czasów prymitywnych (oczywiście z archeologicznego punktu widzenia). Wyspę zamieszkiwali Indianie, następnie hiszpańscy kolonizatorzy, czarni niewolnicy z Afryki, karaibscy osadnicy, piraci no i wszyscy rządni przygód, których nie brakuje do dnia dzisiejszego.

 

Indianie

 

Indianie Caribe Margarita

 

Wyspa Margarita była miejscem, reprezentowanym przez trzy kluczowe grupy cywilizacyjne, najważniejsze w ewolucji ludzkości obu Ameryk. Dwie pierwsze to indianie: Indianie Caribe, którzy byli potomkami prymitywnych plemion tutaj zamieszkujących oraz indianie, którzy przybywali tutaj z kontynentu w sezonie połowów ryb oraz w celach rytualnych. Indianin Plemienia Caribe

 

Ostatecznie część indian zaczęła tutaj osiadać na dłużej, co dało początek plemieniu Indian Guaiqueri.

Indianie Guaiqueri osiedlili się na Margaricie z wielu powodów. Jednym z najważniejszych był dostatek ryb (od tego nazwali to miejsce Paraquachoa), ostryg i spokojnych terenów. Indianie Guaiqueri byli znakomitymi rybakami i farmerami. Indianie produkowali na wyspie: kajaki (canoas), hamaki, łuki, strzały, moździerze z drewna, bambusowe rury (służące do wyodrębniania oleju palmowego), gliniane naczynia, biżuterię, rękodzieła wykonane z wikliny.

Ich życie było beztroskie, wypełnione codziennymi obowiązkami do momentu, kiedy na horyzoncie, w 1492 roku ukazał sie okręt prowadzony, przez Krzysztofa Kolumba. Magia tego miejsca prysneła, nowa cywilizacja dała początek nowemu etapowi w historii wyspy, czyli kolonizacji.

 

"Silna Pięść"

 

Wenezuelski Indianin płci żeńskiej

 

"To miejsce to Paraguachoa (czyt. paraguaczoa) - ¨bogaty połów¨, to kraina rybą wypełniona. Plemię, z którego pochodzę to Guaiqueri (czyt. guaikeri). Było nas 72; gotowych do walki 24 mężów, 8 młodych, a reszta to kobiety i dzieci. Nasze plemię większe i większe, a wciąż z kontynentu przybywało. Historia to od ojca usłyszana, przekazywana przez swiateł i ciemności wiele. Dobrzy nawigatorzy na lądzie i morzu. Łowić ryby, ostrygi i walka z plemionami. Bogowie dali znak. Wielkie pływające ryby przybyły - nowe plemię. Smutek i cierpienie, radość szybko zniszczyć. Językiem demonów mówić, dwa kije złączone, torturują, wyzyskują, gwałcą, okradają, gnębią. Ale plemię silne - siła w jednym jak 100 dużych ryb. Pokonać demony i zło."

 

 

Kolonizacja

 

Kolonizacja

 

Historycznym momentem był dla Wyspy Margarity dzień 15 sierpnia 1498 roku, kiedy to podczas swojej trzeciej wyprawy Krzysztof Kolumb zawitał w te strony. Mimo to, że admirał nie postawił osobiście nogi na lądzie, jego odkrycie drastycznie zmieniło to miejsce.

Niecały rok po tym, na Margaritę przybyli: Cristóbal de la Guerra i Alonso Nińo, którzy obłaskawiwszy Indian Guaiqueri, zaczeli ich wykorzystywać jako bezpłatną siłę roboczą służącą do eksploatacji najcenniejszego, naturalnego bogactwa tutaj występującego, czyli pereł. Załadowany perłami statek z obecnością dwóch konkwiskadorów już nie powrócił, ale za to na wyspę zaczęły ściągać tłumy tych, którzy chcieli w błyskawicznym czasie dorobić się fortuny.

Mapa wypraw Krzysztofa Kolumba

 

Rozwój następował błyskawicznie, bo oto bowiem w 1500 roku na Wyspie Cubagua powstała pierwsza osada Ameryki Łacińskiej nazwana Nueva Cadiz (w 1527r otrzymała prawa miejskie).

W 1525 roku wyspę w posiadanie, od rządu hiszpańskiego otrzymał Marcelo Villalobos, jednakże w drodze zmarł i panowanie na Margaricie objęła jego małżonka Isabel Manrique. Villalobos rządzili do 1593 roku, kiedy to rodzina nie pozostawiła po sobie żadnego następcy. Margarita powróciła w panowanie hiszpańskiej korony.

Przez wiek XVI i XVII wyspę najeżdżali piraci i łotrzykowie. Był to jeden z głównych powodów, dla którego wybudowano linię obronną, służącą zarówno obronie portów morskich jak i szlaku lądowego łączącego południe z północą. Do dzisiejszego dnia można podziwiać pozostałości z tamtego okresu: Pampatar - Castillo San Carlos de Borromeo; La Asuncion - Castillo de Santa Rosa; Santa Ana - Fortín Espańa; Fortin de La Galera.

Na przestrzeni trzech wieków (1535 -1815) na Margaricie władzę sprawowało 70 obcych rządów, do momentu wywalczenia przez wyspę niepodległości.

 

"Krzysztof Kolumb"

 

Krzysztof Kolumb

"Jam Włoch z pochodzenia, we właściwym czasie na dworze hiszpańskich monarchów się stawił. Władza ich największa na świecie bo i inkwizycję w obronie papieskiej przeprowadzać gotowi, a i podległa Portugalia ma tutaj swoje znaczenie, bowiem szlaki afrykańskie w swym posiadaniu dzierży. Nigdy Hiszpania nie była tak silna jak teraz, bowiem korzysta z dorobku trzech kultur: żydów, muzułmanów i katolików. To była moja trzecia wyprawa. Głównym jej celem było pozyskanie złota i przypraw. Nic innego mnie nie interesowało.

15 sierpnia 1498r blisko przed wschodem słońca, ma dusza się rozpromieniła, bo oto bowiem ujrzałem ląd. Zostałem przywitany przez plemię dzikusów z najwyższymi honorami. Składali nam pokłony, jakbyśmy byli darem z niebios - i słusznie. Nigdy jednak nie postawiłem nogi na tej wyspie. Chociaż później troszeczkę tego żałowałem, bowiem o wyspie mówili wszyscy".

 

"Cristóbal de la Guerra"

 

Tablica upamiętniająca Pedro Alonzo Nino

 

"Haa! Ten niedorajda Alonso de Hojeda przybył na wyspę kilka miesięcy po Kolumbie i nie poradził sobie z indiańcami. Haaa! To ja z Alonso Nińo tak naprawdę odkryliśmy tą wyspę - a przynajmniej to co jest na niej najcenniejsze - perły. Indiańców zdradziła naiwność, a my nie mieliśmy z nimi problemu. Właściwie zaraz po przybyciu pokazali nam, hhhaaaa coś najwspanialszego na świecie czyli PERŁY - Haaaaa!!! Szczególnie jedno miejsce było nimi wypełnione - Cubagua.

Indianie byli całkiem przydatni, bo po kilku zabitych nauczyli się wypełniać nasze rozkazy. Codziennie po 16 godzin spędzali na nurkowaniu i wyławiali nasze maleństwa. Wielu umierało z przepracowania, ale co tam po nich. Haaa, załadowaliśmy statek wypełniony tymi pięknymi maleństwami, a życie od tamtej pory nie stroniło od przyjemności. Wiele się słyszało o wyspie pereł i dużo śmiałków się tam wybierało, ale to nie miało już dla mnie znaczenia. HAAAA!!!"

 

"Fernando de Aragon II"

 

Portret Ferdynanda II Katolickiego

"Ja, Ferdynand II Aragon, Katolik Król Aragonii, Sycyli, Neapolu, Walencji, Sardynii, Navarry, Katalonii i Kastylii, nadaję wyspie nazwę Isla Margarita, Margarita Island, Wyspa Margarita na cześć Księżniczki Austriackiej Margareth, która w niedalekiej przyszłości wyjdzie za mąż za Don Juana, Księcia Asturii. Bogactwo Isla Margarita niech będzie symbolem waszego związku. Byście w dobrobycie i zdrowiu po wieczne czasy żyli. Amen!" (a gdzieś tam w tłumie słychać było:)

- Co on bredzi, jego synek nie dożyje nawet pełnoletności.

- Od nadwornego księgowego słyszałem, że Margarita przynosi 1/3 przychodów z ogółu całej potęgi kolonialnej korony, zaś nie masz na świecie cenniejszej ozdoby jak tej wykonanej z naturalnej perły.

 

"Isabel Manrique"

 

Portret Isabel Manrique

"Pora kończyć moje panowanie na wyspie. Jest 1535 rok. Szkoda tylko, że nie ma przy mnie mojego ukochanego męża - świętej pamięci Marcelo Villalobos, który zmarł dość dawno temu, podczas podróży tutaj na Margaritę. Boże daj mu miejsca sporo u swego boku, bo dobry był z niego człowiek. Jakaż radość nastąpiła kiedy 08 marca 1525 roku od Króla Hiszpanii Karola I Króla Niemiec Karola V, (rządzący po śmierci Fedynanda II) otrzymaliśmy w posiadanie Margaritę. Mieliśmy tyle wspólnych planów Marcelo.

W Twoim imieniu o Panie ustanowiłam prawa miejskie (1527r) dla pierwszej w Ameryce Łacińskiej osady założonej w 1500 roku i nazywanej Nueva Cadiz. Miasto zamieszkiwało około 1000 mieszkańców nie tylko z Europy, ale również tych z krwią indiańską i afrykańską. Dwa lata temu nadałam również prawa miejskie innej miejscowości nazwanej "Pueblo de la Mar" ("miasto morza" - które po wojnie niepodległościowej w 1817 roku zmieniło nazwę na Porlamar). Wiele dobrego zrobiliśmy dla naszego kraju i cywilizacji Europy. Ilości pereł wywiezionych do naszego rodzimego kraju nie zliczy nikt. Duża część zdobyczy zagrabiona została przez piratów i łotrzyków. Pora umierać. Jestem gotowa spotkać się z Tobą w niebie o miły".

 

"Piraci z Karaibów"

 

Piracka Flagaśpiewają:

"Płyniemy razem z morskim cwaniactwem,

oko cieszyć się będzie nowym bogactwem.

Jak Lope de Aguirre zawładniemy wyspą,

już wkrótce nasze ząbki piękną perłą błysną.

Grabienie to nasz żywioł, choć upał nam doskwiera,

Wreszcie wywiesimy flagę na Forcie La Galera.

Przez dwa równe wieki szesnasty i siedemnasty,

Teren Karaibów nie był dla nas zbyt ciasny.

To urocze miejsce rozpoznajemy po wodzie,

By plądrowanie i grabienie było zawsze w modzie".

 

 

Niepodległość

 

Niepodległość - Santiago Marino

 

Działania zmierzające do odzyskania niepodległości rozpoczęły się od momentu, kiedy to Margarita poparła buntowniczy sprzeciw odbywający się w Caracas i wymierzony przeciwko panowaniu Hiszpanów. Za zasługi w walkach o uzyskaną 04 maja 1811 roku niepodległość (pierwszy teren na ziemiach Wenezueli), zasługuje dwóch walecznych przywódców: gen. Juan Bautista Arismendi oraz chłop Santiago Marinio (ostatecznie został generałem).

W 1864 roku teren Wyspy Margarita, Coche i Cubagua nazwany został Stanem Nueva Esparta. Nazwa "Nowa Sparta" pochodzi od wyznania jakie generał Pablo Morillo (hiszpański tryumfator w sześcioletnich walkach przeciwko Napoleonowi Bonaparte), zawarł w liście do swego króla: "wyspiarze walczyli jak spartańscy wojownicy".

 

"Juan Bautista Arismendi"

 

Juan Bautista Arismendi

 

"Dosyć panowania Hiszpanii na tych terenach. Generał Morillo z wyspy wypędzony - pora na resztę. To dzięki odwadze i męstwu takich żołnierzy jak Santiago Marino, Wenezuela odzyskała upragnioną niepodległość i już nigdy nie będzie nękana przez najeźdźcę. Pamiętna to data 04 maja 1811 roku, kiedy Margarita jako pierwsza prowincja wyswobodziła się spod hiszpańskiego panowania i odzyskała niepodległość. 7 lat walczyliśmy tutaj o wolność (kontynent 11 lat), ale się opłacało. Za wieków kilka ludzie zaczną odwiedzać te miejsca, które pamiętają heroiczne zmagania: Wzgórze Matasiete, La Galera, Zamek Santa Rosa w La Asuncion. Tego ostatniego miejsca nigdy nie wymarzę z pamięci, bo tutaj moja ukochana małżonka Maria Luisa Cáceres de Arismendi więziona była przez Hiszpanów i właśnie tutaj urodziła córeczkę, której nie dane było życie w wyzwolonym kraju".

 

"Simon Jose Antonio de La Santisima Trinidad
Bolivar Palacio y Blanco
Simon Bolivar"

 

"To właśnie na Margaricie, zostałem ogłoszony Naczelnym Wodzem wszystkich wojsk lądowych i morskich Wenezueli.

To Margarita dała nam przykład jak z determinacją walczyć do końca, walczyć o wolność. Za jej przykładem poszła cała Wenezuela, a później Kolumbia, Ekwador, Panama, Peru i Boliwia. Wyzwolenie nie byłoby możliwe bez pomocy takich ludzi jak mój wierny adiutant Józef Szeliski".

 

 

Historia Współczesna

 

Porlamar. Nad morzem - 1953r

 

Margarita dopiero teraz na przełomie XX i XXI wieku zapoczątkowała swój turystyczny rozkwit. W latach 70-tych wyspa stała się strefą wolnocłową i wolną od wszelakich podatków importowych. W 1975 roku Margarita stała się wolnym portem.Tablica w Tacarigua 1959r

 

Pod koniec XX wieku nastąpił na Margaricie bum związany z rozwojem infrastruktury turystycznej. Zaczęły powstawać hotele, restauracje, nowe połączenia morskie i lotnicze z kontynentem oraz innymi pobliskimi wyspami, itp. Obecnie w sezonie, czyli od lipca do końca października, tłumy Wenezuelczyków przyjeżdżają wypocząć i zabawić się właśnie tutaj. Dla większości Wenezuelczyków wyspa jest najważniejszym miejscem urlopowym. Margarita staje się coraz bardziej popularna również dla pozostałych mieszkańców Ameryki Południowej no i Europejczyków. Nie tylko cena dolara ma na to wpływ, ale atrakcyjność tego miejsca i wciąż rosnąca jakość usług. Jest tutaj jeszcze dość dużo do zrobnia, ale nie należy zapominać, że jest to rynek raczkujący w temacie: cena + wygoda + profesjonalna obsługa = zadowolenie klienta.

 

"archeolog Jorg Armando"

 

Ruiny miasta Nueva Cadiz

 

"Miasto Neueva Cadiz (Wyspa Cubagua) było zbudowane w kształcie litery "L" i otoczone murem, który miał chronić miejscowość przeciwko piratom. Posiadało ulice, domy, dwa kościoły, ratusz, klasztor i cmentarz. Poza murami w prostych chatkach mieszkali indianie i czarni. Natrafiliśmy tutaj na ruiny jednego z kosciołów Eritma de Nuestra Seniora, który mierzył 30 na 8 metrów i posiadał zewnętrzne mury grube na jeden metr. Ermita była pierwszym katolickim kościołem w Ameryce Południowej i pierwszym, w którym przebywała Virgin del Valle - święta patronka rybaków i przewoźników w Wenezueli. To wskazywało na ogromne znaczenie miasta dla Hiszpanów.

 

"Prezydent Republiki Boliwariańskiej Wenezueli
Hugo Chavez Frias"

 

Hugo Chavez w Londynie

 

"Przybycie w 1492 roku włoskiego odkrywcy zatrudnionego przez Hiszpanię, wywołało trwającą 150 lat inwazję na rodzimych Indian. Zagraniczni pogromcy zachowywali się gorzej aniżeli Hitler".

"Krzysztof Kolumb stał na czele największej inwazji ludobójczej w historii ludzkości. Dzień Kolumba (odkrycia Ameryki) powinien zostać zastąpiony Dniem Indiańskiego Oporu".

"Hiszpańscy, portugalscy i inni zagraniczni najeźdźcy masakrowali Indian Ameryki Południowej w niewyobrażalnie szybkim tempie - jeden na 10 minut".

(fragmenty wypowiedzi pochodzą z serwisu BBC News)

 

"Margaritenio"

 

Zeppelin nad Porlamar - 1944r

 

"Buenas! Co mogę powiedzieć o tych kilkudziesięciu latach mojego tutaj życia. Wyspa dwukrotnie przechodziła swój rozkwit. Pierwszy raz pamiętam dokładnie, bo mi się wnuk wtedy urodził. To był rok 1970, kiedy na Margaricie przestały obowiązywać te różne opłaty za towary. Oj, panowało z tego powodu istne szaleństwo, ale nie takie jak dzisiaj. Obecnie Margarita też rozkwita. Dużo tego biznesu, jak to mówią się pomnożyło, dużo turystów, duża liczba ludzi przyjeżdża tutaj zamieszkać.

Juangriego 1953r

 

Ten profesorek od archeologii zapomniał dodać, jak się to skończyło na Wyspie Cubagua. Ano było to miasto grzechu: prostytucja, pijaństwo, mordy, żadnych norm obyczajowych. Najpierw ci kolonizatorzy totalnie wypłukali łoża ostryg, tak jak to zrobili z rodowitymi mieszkańcami tych terenów. Nie tylko brutalne traktowanie, ale i choróbska dopełniły dzieła znieszczenia. W 1541 roku przyszła fala i zmiotła całe to siedlisko zła, a reszte dokończyli francuscy piraci, którzy doszczętnie zrównali wszytko z ziemią.

Ku upamiętnieniu tego miejsca zostały złożone na wyspie dary w postaci pereł i innych kosztownośći. Przez wieki symbolizowały świetność tego miejsca i ofiary, które poddane były tutaj terrorowi. Jednak wszystko do czasu.

Pamiętam jak przybył tutaj ten francuz, Jacques Cousteau (Żak Custo) się nazywał, żeby nakręcić materiał filmowy o naszych perłach. No i te wszystkie kosztowności zachowane przez wieki, po prostu wyparowały. Oczywiście podróżnik zaprzeczył, jakoby skradł kosztowności. No ale ekipa z jaką przybył była niemała i skarb kusił swoją wartością i niestrzeżoną ekspozycją.

Margarita ma kochana, żal mi się będzie z tobą rozstawać, ale wierzę, że po drugiej stronie też jest jak w raju".

Mapa WenezueliZnajdź

Czy wiesz że?Wiki

Playa El Yaque

...jest jedną z trzech najlepszych plaż do windsurfingu i kitesurfingu na świecie.

 (czytaj więcej)

S5 Box

Register

*
*
*
*
*
*

(*) niezbedne pola

Scroll Up